Moda na wiosne-spodnie i spodniczki

Gesty

Temat: Zaokrąglone noski
Rafal masz racje!Mieszkajac w Polsce jako nastolatka ubieralam sie w szare, niebieskie i brazowe kolory, potem nastala moda na czarny kolor,a teraz juz w zlotym wieku zaczelam dodawac wiecej zycia do mojej garderoby i czuje sie swietnie ubierajac zima czerwony welniany plaszcz, wiosna pastele, a latem w szalencze kolory krzykliwego rozu, seledynu turkusu z bialym lub czarnym, by jesienia wskoczyc w zielenie, brazy,i pomarancze.Zafundowalam sobie seledynowe i turkusowe balerinki, a te w klasycznych kolorach (czarne ,biale, bezowe)odpoczywaja w szafie.Dlaczego nie miec i nie dac innym troche radosci w tak szarym swiecie??? Trzeba dopasowac kolory dodatkow do garderoby wtedy bedzie super.Mokasyny w polaczeniu z jeansami sa super, ale letnia sukienka lub wiosenny kostiumik i brazowe mokasyny???A fe!!!! Polecam buty z firmy GABOR i RYLKO,sa wygodne i ladne. Kolorowe balerinki sa wygodne, bardzo kobiece i pasuja do nadchodzacej mody (cienkich powiewnych spodniczek, sukienek z falbankami i spodni czy capri. A mnie sie podobaja kolorowe buciki i torebki. Pozdrawiam wszystkich!
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,650,22050451,22050451,Zaokraglone_noski.html



Temat: OKROPIEŃSTWA W STROJU I WYGLĄDZIE cz.2
Nic mnie tak nie drazni, jak źle dobrany ciuch do figury!!! Rzadko która dziewczyna ma IDEALNĄ figurę. Sama jestem pulchna i przez lata praktyki nauczylam się dobierac ubranka do figury,wiem że nie wszystko moge nosić. Ja tez morduje sie ze zbyt odstającym brzuszkiem ale nauczyłam się go mniej więcej maskowac, to nie jest trudne wystarczą zabudowane spodnie o kroju klasycznym i luźniejsza bluzeczka. nie jest super, ale przynajmniej tego sadła u mnie aż tak nie widac. Ale z tego co widze (chyba taka moda) że im większy brzuch- tym bardziej wystawiony na widok publiczny. akoś nie moge przetrawic falujących zwałów wylewajacych się zza ciasnych biodrówek, które przy każdym ruchu przepływają a to na lewo, a to na prawo. Ostatnio jednak widzialam zjawisko, które przeszło samo siebie. Miało na sobie krótka, czarna bluzeczke. wielka opone z tyłu, przodu, po bokach. bleeeeeeeeeeeee Ta dziewczyna miala krótką delikatną spódniczkę ale... sama w sobie spódniczka była sliczna, taka słodka i dziewczęca. Ale na tym zjawisku ta spódnica pekała na wielkim tyłku. Ledwo się trzymała i jeszcze uwypuklała duży tyłek. A do tej malutkiej spódniczki wystapily zupełnie niepasujace czarne długie kozaczyska zimowe (choc wiosna nadeszła). Grunt to ladnie się ubrać i patrzeć w lustro!!!!
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,650,23270126,23270126,OKROPIENSTWA_W_STROJU_I_WYGLADZIE_cz_2.html


Temat: Jak ciuchami powiększyć różnicę talia-biodra?
Unikaj obcisłości na biodrach. Według projektantów mody znalazłabyś w kolejnym sezonie wiosennym mnóstwo rzeczy dla siebie. Modne są bowiem teraz fasony z zaznaczoną talią, a w dół skrojone w formie lekkiej bombki, tzn. marszczone na biodrach, albo z takimi poszerzeniami zwężającymi się w stronę nóg. I to zarówno u spódnic, jak i u spodni. Najmodniejsze spodnie to już nie są obcisłe rurki, tylko właśnie takie z luzem na biodrach i troszkę przykrótkie na dole, przypominające fason marchewki z lat osiemdziesiątych, albo w podróżniczo-orientalnym stylu safari, trochę jak w latach czterdziestych. Z lejących się, a nawet satynowych materiałów. Robią wrażenie obfitości na biodrach. Dla ciebie pewno dobre, bo modelki też nie mają zwykle wielkiego wcięcia w talii, za to szczupłe biodra i wyglądają w czymś takim bardzo fajnie. Warto moim zdaniem zajrzeć wiosną do H&M, bo oni kopiują trendy, a w innych sklepach na "nowości" z wybiegów czeka się, przestają być modne. ;-) Świetnym rozwiązaniem są też spodnie w typie Marleny, tzn. eleganckie, w obszernym męskim kroju z prostą, długą nogawką, ale z nieco ( nie musi być przesadnie wysoka) podwyższoną talią, z miękkich tweedowych materiałów. Albo nawet takie lekko już piażmowe. Do tego nosi się zwykle też obszerniejszą górę, w postaci kobieciej bluzeczki, albo koszuli z kobiecymi dodatkami. Gdy te obszerności zbierze się nie za wąskim paskiem, to robi się automatyczna klepsydra. I w ogóle będzie się teraz nosiło rzeczy mniej obcisłe i dopasowane niż w poprzednich sezonach. Wszelkiego rodzaju drapowania i marszczenia są mile widziane, a te możesz sobie na biodrach spokojnie zafundować. Super rzeczą jest jeszcze coś, co napawa mnie wielkim sentymentem, bo sama nosiłam w latach 80-tych, spódniczki z kilkoma warstwami falbanek. Widziałam na pokazach u Diora, Cavalli i Chanel, do tego trzeba mieć szczupłe biodra. :-)
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,58541,90781693,90781693,Jak_ciuchami_powiekszyc_roznice_talia_biodra_.html


Temat: Powiedzcie sami, która dziewczyna lepsza
do Czarodzieja Drogi Czarodzieju, ja również ubolewam poniekąd nad tym, że tyle kobiet chodzi w spodniach. Powodów jest kilka: 1. wygoda 2. moda 3. pewien krój spodni (ostatnio dość długo modny) zwany "dzwonami", szczególnie te wąskie w udach a szersze w okolicach łydek sprawiają, że optycznie figura jest zgrabniejsza (wzrokowo wyszczuplają nogi). Chyba więc powinieneś wykazać się zrozumieniem dla kobiet, które jak mówisz zawsze chcą wyglądać atrakcyjnie 4. nieatrakcyjne kończyny dolne Niestety, znawcy mody, zwani teraz - jak donosi wczorajsza Wyborcza - "cool hunterami", wyznaczający trendy orzekli że w ostatnich latach spódnice "passe". Chociaż ostatnimi czasy widzę stopniowo coraz więcej spódnic na wieszakach w sklepach, jednak niestety są to wzory typu hippisowskiego, która to stylistyka mi nie odpowiada. Najfajniejsze spódniczki (wg mojego gustu) to krótkie (albo trochę dłuższe) klasyczne i wariacje na jej temat. Do tego buciki na szpileczce, żakiecik i jestem Kobietą. Oczywiście, taki strój wymusza elegancki sposób poruszania się (to super!), no i trzeba mieć fajne nogi. W butach na obcasie mogę chodzić do 2 godzin, nie dłużej (bolą stopy), a kierować autem "na szpilce" nie potrafię (zawsze zmieniam do samochodu). Ale b. fajnie np. wygląda się w mini w wersji bardziej luzackiej, np. jeansowej albo plisowanej w kratę (styl gimnazjalistki) - do tego nie trzeba butów na obcasie - jest o wiele wygodniej, można założyć bluzę czy luzacki sweterek. Marzy mi się powrót kobiecej mody z lat 50/60 - te przylegające bluzeczki i spódnice na halkach. Albo sukienki! To jest kobiecość! Teraz mamy lycrę, dopasowane ubrania nosić jest o wiele łatwiej niż 50 lat temu. Projektanci - do roboty! Czarodzieju, czekaj spokojnie na wiosnę, na pewno wiele dziewczyn będzie chodzić w spódniczkach. Wyjdź na rynek w maju-czerwcu, a będzie na czym oko zawiesić :-)
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,72,35251175,35251175,Powiedzcie_sami_ktora_dziewczyna_lepsza.html


Powered by WordPress, © Gesty